piątek, 4 stycznia 2013

IX Rozdział

"Nie mów nikomu o 
wczorajszym dniu"

*Z Perspektywy Harry'ego*
Siedziałem tak po prostu w domu słuchając Taylor która cały czas mówiła o swoich nie udanych związkach , podczas gdy moja przyjaciółka właśnie obchodziła dziewiętnaste urodziny.
Tay cały czas mi się o coś pytała , lecz byłem tak zajęty rozmyślaniem o Jenn że wydobywałem ze swoich ust lekkie mruknięcie .
- Wtedy dostałam sms o treści "To koniec" wiesz nie była to dla mnie smutna wiadomość ponieważ miałam już na oku Lautnera , ale mógł by się bardziej wysilić , no wiesz zrywanie przez sms nie jest w tych czasach modne , słuchasz mnie w ogóle Harry.? - spytała Taylor spoglądając na mnie z uśmiechem 
- Mhm - przytaknąłem głową , nie wiedząc co ta dziewczyna do mnie mówi 
- To dobrze , ty przynajmniej powiedziałeś mi to prosto w oczy i zaproponowałeś przyjaźń , wiesz czasami za tobą tęsknie , nie za Harry'm moim przyjacielem , lecz za Harry'm do którego mogłam zawsze się przytulić i pocałować , ty za mną też.? - zapytała 
- Mhm - znów przytaknąłem 
- A może byśmy tak spróbowali .? - uśmiechnęła się 
- Jasne - odpowiedziałem , aby pomyślała że ją słucham , gdybym co chwilę tylko potakiwał zorientowałaby się że mam w dupie jej wyżalanie się 
- To co.? Jesteśmy razem.? - wstała i podeszła do mnie , lecz ja nie zareagowałem 
- Harry.? - powtórzyła , siadając na moich kolanach , szybko potrząsnąłem głową aby przestać rozmyślać o dziewczynie moich marzeń i przeniosłem wzrok na piosenkarkę
- Co.? - uśmiechnąłem się do dziewczyny 
- Tak czy nie.? - zapytała patrząc w moje zielone oczy 
- Tak , pewnie że tak - odparłem nawet nie wiedząc o co mnie pytała , lecz po chwili zdałem sobie sprawę z tego co zrobiłem gdyż dziewczyna namiętnie wbiła sie w moje usta , przez chwilę byłem zdziwiony jej ruchem , ale zacząłem oddawać pocałunki . 
- Co to było.? - spytałem odrywając się od dziewczyny 
- Trzeba wszystkim to powiedzieć , Chłopakom , Dziewczyną no i Jenn - uśmiechnęła się
- Co czekaj , o czym powiedzieć.? - zapytałem przestraszony domyślając sie co właśnie potwierdziłem 
- No o tym że jesteśmy znów razem , czasami jesteś taki nieogarnięty - zaśmiała się znów łącząc nasz usta 
Usłyszałem głośne trzaśnięcie drzwiami , chciałem przerwać nasz pocałunek aby nikt się nie dowiedział , lecz ona jeszcze bardziej się do mnie przyssała wplątując palce w moje loki uniemożliwiając mi oddalenie się od niej.
- No pięknie , nie przeszkodziłem.? - spytał z sarkazmem Zayn 
- Trochę - uśmiechnęła się do niego 
- Nie nie przeszkadzasz , dlaczego już wróciłeś.? - spytałem przyjaciela
- Idź sprawdź czy nie ma cię w pokoju - zwrócił się do Tay 
- Może zadzwonię - zaśmiała sie dokańczając jakiś suchar
- Tay zostaw nas samych - poprosiłem 
- Tak lepiej - uśmiechnęła się cmokając mnie po raz ostatni w usta i ruszyła w stronę pokoju który wynajmowała mieszkając u mnie.
- Wróciliście do siebie.? - zapytał z sarkazmem 
- Nie , to znaczy tak , to skomplikowane , ale nie chcę o ty gadać - odpowiedziałem
- Ty Harry jesteś skomplikowany , raz mówisz że zakochałeś się w Jenn , później zakładasz się z Liam'em , a teraz całujesz się z jakąś Kurwą , weź się ogarnij - krzyknął 
- Odezwał sie świętoszek , to nie ja ukrywam swoje uczucia i udaję twardziela - wygarnąłem mu 
- Nie ukrywam ich - odpowiedział
- Nie.? To co powiedziałeś Belli że ją Kochasz.? Przestałeś grać kogoś kim nie jesteś.? - spytałem 
- Tak powiedziałem ale ona ma chłopaka , A tak w ogóle to skąd kurwa wiesz jaki jestem.? Nie widzisz niczego po za czubkiem swojego nosa , rozpieszczony dzieciak - rzekł 
- Jesteś w moim wieku , wiec przestań się wywyższać - odpowiedziałem 
- Ja przynajmniej mam uczucia , a nie ranię każdą dziewczynę którą napotkam - odpowiedział i wyszedł z domu , trzaskając po sobie drzwi 
- Wszystko w porządku.? - spytała Taylor która od razu po wyjściu Zayn'a weszła do salonu 
- Miałaś nas zostawić - odpowiedziałem chowając twarz w dłonie
- Nie przejmuj sie , pogodzicie się - pocieszała mnie siadając koło mnie i pocierając ręką o moje kolano 
- Taylor jak przed chwilką mówiłem że Tak Jasne , to ja wcale - chciałem jej powiedzieć że jej nie słuchałem i nic do niej nie czuje , lecz ona przerwała moją wypowiedź pocałunkiem.
- Już dobrze Harry nie tłumacz sie , Ja też cię Kocham - rzekła i z całej siły się we mnie w tuliła 
- Idę spać , za dużo wrażeń na dziś - potrząsnąłem głową i ruszyłem w stronę pokoju 
- Mogę dziś spać z tobą.? - zawołała kiedy byłem już na górze
- Jak chcesz - odpowiedział bez entuzjazmu 
- Dziękuję - krzyknęła zadowolona
Wszedłem do swojego pokoju , nałożyłem na siebie Czerwony T-shirt i czarne bokserki Calvin Klein , po czym z całej siły rzuciłem sie na wygodne łóżko , ułożyłem głowę na jedną z puchatych poduszek i wziąłem do ręki telefon , odwracałem go w ręce zastanawiając się czy zadzwonić do Jennifer i złożyć jej życzenia , kiedy już się zdecydowałem to zrobić , przyłożyłem iPhone do ucha i usłyszałem zamykane drzwi od mojego pokoju .
- Nie dzwoń o tej porze tylko się posuń - powiedziała blondynka ubrana w obcisłą koszulę nocną , odłożyłem telefon na szafkę nocną i odwróciłem sie aby jak najszybciej odpłynąć w krainę Morfeusza , niestety nie było mi to dane ponieważ poczułem pocałunki na szyi 
- Taylor przestań chcę spać - powiedziałem nie zwracając uwagi na jej czyny
- Mam na ciebie ochotę - wyszeptała odwracając mnie na plecy po czym usiadła na mnie .
- Ale ja nie mam , zejdź - rzekłem spoglądając na nią 
- Nie podoba ci się.? - spytała podnosząc moją koszulkę do góry , wkurzony zwaliłem ją z siebie , po czym szybkim ruchem opuściłem łóżko 
- Ochłoń - podniosłem swój głos i ruszyłem do pokoju gościnnego który przez najbliższy czas był zamieszkiwany przez Tay. Po raz kolejny ułożyłem sie wygodnie na całą powierzchnię łoża i zasnąłem .
Rano obudził mnie zapach naleśników , ślamazarnym ruchem otworzyłem powieki i opuściłem pokój wciągając na siebie beżowe rurki.
- Ładnie pachnie - uśmiechnąłem sie całując dziewczynę w policzek na przywitanie 
- Głodny.? - spytała
- Nie , skręca mnie w żołądku przepraszam - uśmiechnąłem się 
- Nic się nie stało , odgrzeję się w mikrofali na obiad - odpowiedziała
- Gotowa do szkoły .? Możemy już jechać.? - spytałem 
- Tak tylko wezmę torbę - odparła i ruszyła na górę
- Pojedziemy dziś moim samochodem - postanowiłem 
- Dlaczego nie osobno.? - spytała , wchodząc już gotowa
- Bo tamto miejsce jest zajęte - odpowiedziałem 
- Ale Bells nie może się dogadać z Zayn'em , więc chyba parkując tam oszczędzam kolejnych kłótni - ukazała szereg swoich śnieżnych zębów które otaczała mocno czerwona szminka znajdująca sie na jej ustach.
- Jedziemy moim , a i jeszcze jedno błagam nie mów nikomu o tym co sie wczoraj stało - poprosiłem biorąc do ręki kluczyki od auta 
- Dlaczego.? Przecież to jest dobra wiadomość - odparła
- Proszę - spojrzałem na nią będąc już w samochodzie 
- Ok jak chcesz - uniosła ręce ku górze pokazując mi że się poddaję , uśmiechnąłem się po czym wsiadłem do auta i ruszyłem w stronę Stadium High School , całą drogę się nie odzywaliśmy , ja nie miałem na to najmniejszej ochoty , modliłem się aby Jennifer nie zauważyła że ja i Tay znów się spotykamy .
Kiedy dotarliśmy na miejsce , zaparkowałem samochód i zauważyłem jak Zayn i Iss się kłócą a obok znajdują sie ich samochody które musiały mieć stłuczkę , ponieważ Iss miała cały wgnieciony tył.
Zgasiłem samochód i wysiadłem z niego kierując się w stronę Susan i Jenn 
- Co się stało.? - spytałem będąc koło nich 
- To co zawsze kłótnia o miejsce , tylko tym razem Zayn się wkurzył i jak przyśpieszył samochód uderzył w nas - powiedziała Sus 
- A wam nic nie jest.? - spytałem z troską
- Ja i Iss siedzieliśmy z przodu więc skończyło się bez obrażeń  , lecz Jeniffer uderzyła głową o siedzenie - odpowiedziała
- Pokaż - podszedłem do dziewczyny aby zobaczyć czy nie dostała żadnych urazów 
- Harry nic jej nie jest - westchnęła Taylor , lecz ja jej nie słuchałem 
- Boli.? - spytałem dotykając guza w okolicach czoła 
- Troszkę ale nic mi nie będzie - uśmiechnęła się do mnie 
- Może pojedziemy do lekarza.? - spytałem odwzajemniając uśmiech 
- Nie trzeba - zaśmiała sie widząc moją opiekę 
- Wydaję mi się że trzeba - chwyciłem ją za rękę i chciałem zaprowadzić do auta , lecz Taylor niestety wszytko zepsuła 
- Boże Harry to pająk - krzyknęła wtulając się we mnie i kiedy zobaczyła spojrzenie Jennfer wbiła sie w moje usta , na co dziewczyna szybko puściła moją ręke , szybko odepchnąłem Tay i zauważyłem jak Jennifer ma w oczach łzy i pobiegła w stronę szkoły .
- Jenn poczekaj - krzyknęłam lecz Taylor mnie chwyciła za rękę abym za nią nie pobiegł
- Daj spokój , nie jest ciebie wart - rzekła 
- Taylor nie - przerwała mi pocałunkiem 
- Wysłuchaj mnie w końcu i nie przerywaj - krzyknąłem tak że aż Iss i Zayn się na mnie spojrzeli 
- Chodź dzwonek już był - uśmiechnęła się ciągnąc mnie za rękę , podszedłem do moich szafek i wyciągnąłem książki do matematyki ukradkiem spoglądając na Jennifer która wtulona była w Sus i płakała w jej ramię , chciałem do niej podejść przytulić i powiedzieć przepraszam ale nie mogłem . 
- Idziesz - zapytałem zły Swift 
- Zaraz dojdę - uśmiechnęła się , wzruszyłem tylko ramionami i poszedłem do klasy , zająłem swoje miejsce , już po chwili weszła zadowolona Taylor i zajęła miejsce koło mnie ,
- Taylor Jennifer tu siedzi - przypomniałem dziewczynie 
- Dziś raczej nie usiądzie - odpowiedziała 
Przez całą lekcję nie było Jennifer . Natomiast Zayn i Iss co chwilę spoglądali na siebie zabójczym wzrokiem , nie wiem co się stało między nimi ale chyba aż tak źle nigdy nie było.
Po skończonej lekcji , każdy miał się udać na stołówkę , wszyscy tam ruszyli prócz mnie . 
Zobaczyłem że na korytarzu jestem tylko ja i Jennifer która rozmawiała przez komórkę , kiedy skończyła zdenerwowana uderzyła w ścianę. 
- Wszystko dobrze.? - spytałem podchodząc do niej
- Zostaw mnie , chcę pobyć sama - popłakała się 
- Jennifer powiedz - nalegałem 
- Daj mi spokój i idź do swojej dziewczyny - podniosła swój delikatny i melodyjny głos 
- Nie kocham jej , kocham ciebie - rzekłem 
- Nie Harry , nie kłam , ja wyjeżdżam - odparła i z całej siły się do mnie przytuliła 
- Jak to.? Dokąd .? Po co.? - zacząłem ją przepytywać głaszcząc jej bujne blond włosy 
- Wracam do Nowego Jorku , do mamy i już nigdy tu nie wrócę - powiedziała i szybko wybiegła z budynku 

                                                            ***
Wena mnie opuściła :( Wiem chcecie dłuższe ale jak nie mam weny to nie umiem , a rozdział dodaję aby nie robić długich przerw
35 Kom dziękuje kocham was naj naj.xx <3
Jeżeli chcecie wiedzieć kiedy kolejny rozdział lub coś innego pytać tutaj >> http://ask.fm/Cynuss
I przypominam o nowej karcie o treści Spam.xx <3

34 komentarze:

  1. NAJWIĘKSZA FANKA4 stycznia 2013 18:32

    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA O KURWA !!!
    JESTEM PIERWSZA !!!!!
    WENA CIĘ NIE OPUŚCIŁA !!! DODAJ JAK NAJSZYBCIEJ NASTĘPNY PROSZĘ , BŁAGAM !!!
    KOCHAM KOCHAM KOCHAM KOCHAM !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko jak ty cudownie piszesz*_*
    Kiedy nowy rozdział????? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski rozdział :*
    Czekam na next...

    OdpowiedzUsuń
  4. jest cudowny ♥ I co Ty pierdolisz, że wena Cię opuściła ?! haahaha dobry suchar .! Piszesz świetnie i błagam dawaj szybko następny ♥ ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. jak możesz pisac że wena cię opuściła ?????? To jest zajebiste *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Matkoo kocham Ciebie mój Bogu :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Dalejj!!!!!
    Zapraszam do mnie: prawa-milosci-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ♥ fajnyyy ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. kurczaki w tum momencie koniec no ..... szybko następny czekam=]=]

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurdee,! Zaajeebisty.! *.* Dawaj dalej.!! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. genialny <3 daaalej! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Next dawaj dawaj!

    OdpowiedzUsuń
  13. swietny!
    Oby się wszystko dobrze skończyło :)
    Mam nadzieję że następny będzie o Iss i Zaynie
    Gabrysia***

    OdpowiedzUsuń
  14. dalej <3 <3 <3 <3 rusz dupę Ilono xd postaraj się żeby twa wena przyzłą jak najszbciej xD oczywiście rozdział zajebisty *_*

    OdpowiedzUsuń
  15. Wena cię opuściła? Hahahahahahahah Next Joke Please. Ten rozdział jest cudny! Jenn serio wyjedzie? O bosh i co teraz? Czekam niecierpliwie na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Blog jest świetny! Jenn nie może wyjechać, no! Niech Harry się w końcu ogarnie i powie Taylor, że nic do niej nie czuje a nie się opierdala za przeproszeniem i daje tej laluni satysfakcję! Nie lubię tej blond tapeciary. Grrr... Zezłościłam się n normalnie. Hazz ma powiedzieć Jenn, że coś do niej czuje i nie chce jej trcić i ma to udowodnić. Bella z kolei powinna powiedzieć Zaynowi o co chodzi z Lawrencem, bo takiego to tylko za jaja powiesić, o ile tak owe w ogóle ma... Kurde no! W każdym razie jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów i mam nadzieję, że wszystko się jakoś poukłada jednocześnie nie stając się nudnym opowiadaniem.
    Życzę dużo, dużo weny i wytrwałości ;)
    Pozdrawiam
    Ola :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak to Jenn wyjeżdza? serio nie nie może o jaaa głupia ta Taylor oh!!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Szczerze? Zajebisty. Nie wiem po co ta ankieta. Dla mnie Jenn i Harry, Iss i Zayn i Niall i Sus powinni być razem. c: Czekam na ciąg dalszy. :33

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział jest cudowny, ale mam nadzieję, że Jenn zmieni zdanie i nie wyjedzie, a Taylor, że będzie miała jakiś wypadek czy coś, bo jest strasznie wkurwiająca :D <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Woooow! Rozdział jest Boooski :*
    Czekam na nastepny.. ☆★☆☆

    OdpowiedzUsuń
  21. Woooow! Rozdział jest Boooski :*
    Czekam na nastepny.. ☆★☆☆

    OdpowiedzUsuń
  22. piszesz pięknie i zaskakująco.. czekam na następne powiadomienie o następnym rozdziale na fb :***pisz pisz...

    OdpowiedzUsuń
  23. O M G! Harry powiedział Jenn, że ja kochaa. jak słodko.. n ale oczywiście panna dziwna Swift musiała wszystko zepsuć. i teraz ten wyjazd Jenn.. ja wiem może zrobisz tak, że jak Jenn będzie na lotnisku Harry przyjedzie jeszcze przed odlotem i zaśpiewa jej piosenkę i będzie słooooooodko xd :D
    Kocham kocham kocham kocham :*
    Dziękuję, że piszesz.
    Jestem z tobą od początku i będę do końca, który mam nadzieję szybko NIE nadejdzie :D
    Lov u. xx
    @IzaOfficial_

    OdpowiedzUsuń
  24. masz racje - nie masz weny . WYSZŁO CI ŚWIETNIE :D tylko niech ta Taylor się w końcu odwali od Harrego . czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  25. next, next, to opowiadanie jest świetne ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Boże uwielbiam twoje opowiadania
    Są nieziemskie*-*
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Spalić Tay na stosie!
    Ola mi drewno pożyczy! (wiesz o co chodzi xP )

    OdpowiedzUsuń